Autorka i Blog

Choruję od wielu lat. Teraz, gdy sięgam pamięcią, widzę, że musiało się to zacząć już jak miałam jakieś 14 lat - jednak musiało minąć sporo czasu, zanim ktokolwiek zauważył, że "trudna nastolatka" może mieć po prostu problemy ze sobą. Kolejnych osiem lat spędziłam na szukaniu Świętego Graala - lekarza, który powie mi wreszcie, co jest ze mną nie tak i pomoże znaleźć skuteczną terapię. Znalazłam go wreszcie, wiosną 2013 - i od tego czasu życie zaczęło się zmieniać.

Zanim jednak to nastąpiło, w ciągu kilku koszmarnych lat straciłam grunt pod nogami: szkoła, studia, plany na życie - wszystko poszło w rozsypkę. Leki, którymi próbowano mnie leczyć wywołały silne reakcje alergiczne z których skutkami walczę do dzisiaj, mimo że odstawiłam je już dawno temu. Żeby w ogóle dotrzeć do kolejnego lekarza, musiałam zwalczyć potworne lęki, spędziłam długie miesiące pod kołdrą, nie mając nawet motywacji, żeby walczyć z depresją. Wylądowałam w szpitalu po próbie samobójczej, zmagałam się z własnymi demonami, które w końcu przerodziły się w halucynacje. Wielokrotnie weszłam w konflikt z prawem i jedynym powodem, dla którego nie wylądowałam w poprawczaku było moje niesamowite szczęście - nie dałam się złapać. Byłam głośna, przerażona, agresywna, oderwana od rzeczywistości, bezczelna, zagubiona i przekonana o swoim braku wartości.

W końcu przyszła diagnoza: zaburzenie afektywne-dwubiegunowe typu II. Pojawiły się leki, coś zaczęło się zmieniać - chyba na lepsze. Jednak po latach zmagań z chorobą przestałam poznawać się w lustrze, nie wiem, gdzie kończę się ja, gdzie zaczyna dwubiegunówka. Próbuję to wszystko uporządkować - zarówno swoją wiedzę o sobie, jak i o schorzeniu, które zabrało mi trzecią część życia.

Między innymi temu ma służyć ten blog. Chcę wiedzieć więcej o sobie - ale może przy okazji uda mi się pomóc komuś innemu. Może ktoś poszuka pomocy dla siebie, może ktoś zrozumie lepiej kogoś w swoim otoczeniu. A jeśli nawet nie - może ja zacznę poznawać osobę z lustra.

Będę tu wrzucać różne rzeczy - teksty o ChADzie, o lekarzach, o szukaniu pomocy. O tekstach, które napisał ktoś inny, o głupotach i rzeczach fajnych. Ale też należy się spodziewać, że co jakiś czas pojawią się bardziej osobiste wynurzenia, notki o codziennym życiu z chorobą, o emocjach i o tym, jak sobie z nimi radzę lub nie. Be warned.

10 comments:

Winduru pisze...

Podziwiam Twoją odwagę. Mam nadzieję, że uda Ci się okiełznać chorobę.

PolishPsycho pisze...

Nie ma granicy między Tobą a Chorobą. Ty, niepowtarzalny okaz jakim jesteś, pochodzi po prostu z edycji limitowanej:)

Cichy Pisarz pisze...

Też mam ten problem od wielu lat, lecz leczę się dopiero od kilku miesięcy. Życzę wytrwałości :)

Leśna pisze...

Dzięki za "Problem z lekarzami" :) Świetny tekst, poza wszystkim.
Podejrzewam, że bliska mi osoba może mieć ChAD. Nie chce iść do lekarza, ale ja bym poszła, może na podstawie mojego opisu objawów cokolwiek się rozjaśni... Czy mogłabyś podesłać mi jakoś namiary na tego lekarza, który postawił Cię na nogi? Jak ktoś generalnie nie chce się leczyć, każda nieudana wizyta jest świetnym pretekstem, żeby już nigdy więcej nie iść do lekarza, zresztą, wiesz jak to jest.

Terrwyn pisze...

Obecnie z czystym sumieniem polecam dr. Szymona Rducha - przyjmuje w Krakowie na Dietla 99/1: http://www.znanylekarz.pl/szymon-rduch/psychiatra/krakow. Jeśli chodzi o inne miasta, nie jestem w stanie teraz podać żadnych konkretnych nazwisk, ale uważam, że serwisy w rodzaju znanylekarz.pl są bardzo pomocne.

Leśna pisze...

Dziękuję :)

Alchemik pisze...

Mnie też dotknął ChAD i właśnie zaczynam z nim walkę. Szukam blogów, na których będzie podejmowana ta tematyka, bo to wredne suczysko - choroba ciągle nie jest do końca okiełznane. Może i mnie uda się na tyle siebie kontrolować, aby normalnie żyć.

Terrwyn pisze...

Mogę powiedzieć, z doświadczenia, że da się z tym żyć. Trzeba uważać na to co się robi, pilnować wielu rzeczy - a w szczególności leków - ale da się. Jestem tego dobrym przykładem - jednym z powodów, dla których nie aktualizuję tego bloga częściej jest to, że udało mi się wygrać z ChADem na tyle, żeby studiować i pracować w dość wymagającej - jeśli chodzi o odporność na stres i kreatywność - branży. Trzymam kciuki :)

Pietkiewicz pisze...

Dzień dobry
Jestem dziennikarką, pracuję w Polityce. Jestem w trakcie zbierania materiału do książki o ludziach chorujących na CHAD.Poznałam już wiele osób z Chadem, a także ich partnerów. Większość ludzi o tej chorobie nie wie. Często nie wiedzą o niej również Ci, którzy chorują. Serdecznie proszę o podzielenie się ze mną historią chorowania, zwycięstw, porażek, nadziei. W książce nie będę podawała żadnych danych osobowych. Proszę mi pomów w napisaniu tej książki. Proszę mi zaufać.
Barbara Pietkiewicz
507 077 296

Margarita pisze...

Hej!
Ja też popularyzuję wiedzę na temat zaburzeń psychicznych - głównie choroby afektywnej dwubiegunowej, ale też depresji, manii, nerwicy i innych zaburzeniach. Chętnie polecę Twoją stronę u siebie. Jeśli chcesz i możesz, to wspomnij może i o moim kanale. Szerzenie wiedzy i empatii wobec osób chorych oraz uświadamianie ich rodzin to ważny cel, a razem możemy więcej. Zapraszam Cię tu:
www.facebook.com/dwubiegunova
www.youtube.com/dwubiegunovavlog
Pozdrawiam,
Małgosia

Prześlij komentarz